5
autor: mahavishnuu
Na finale Pucharu Ligi w Częstochowie z Widzewem w czerwcu 1977 roku było z pewnością więcej kibiców Odry. Tak jak wspominał kolega powyżej, trudno precyzyjnie oszacować. Nikt się tym wtedy nie zajmował. Na pewno kilka tysięcy. Oficjalnie na meczu było: według tygodnika „Piłka Nożna” - 10 tysięcy widzów, „Trybuna Odrzańska podała 11 tysięcy. Prawdopodobnie więcej było również w marcu 1979 roku w Bytomiu na meczu Szombierki - Odra. Nasz klub był wtedy liderem ekstraklasy, natomiast „Szombry” również były wysoko w tabeli (5. miejsce). W tym przypadku także trudno o precyzyjne dane. Spotkałem się z różnymi wersjami - 1000-2000 kibiców. Mecz rozgrywany był w anormalnych warunkach. Murawa była mieszanką śniegu, lodu i błota. Była to jeszcze pozostałość po słynnej „zimie stulecia”, która gwałtownie zaatakowała w Sylwestra. Co ciekawe, tydzień później w niedzielę w Opolu, w czasie meczu na szczycie Odra (nadal lider) - Widzew (4. miejsce) była już piękna wiosenna pogoda. Murawa była jednak nadal w kiepskim stanie, sporo było błota i nierówności. Była to jedna z głównych przyczyn bezbramkowego remisu, pomimo olbrzymiej przewagi Odry. Burzyński bronił w tym meczu, jak w transie, tymczasem Młynarczyk był praktycznie bezrobotny. Przy okazji, na widowni zasiadło, bagatela, 20 tysięcy widzów. Do dzisiaj pamiętam 8 długaśnych kolejek, które ciągnęły się od kas aż do ulicy Oleskiej. Trzy tygodnie później zawitał na nasz stadion Śląsk Wrocław...