43
autor: respest
Ok, to zarząd tą łatwiejsza część zadania ma za sobą, po prostu zrobił to co trzeba było zrobić. Teraz to, co będzie testem dla Lisińskiego czy ma dalej pełnić tą funkcję czy nie - wybór nowego szkoleniowca. To na kogo padnie, dużo powie o tym, czy w ogóle mamy jakąś przyszłość na najbliższe sezony. Wybór dyrektora sportowego daje oznaki, że ktoś tam myśli out of the box, z drugiej strony ostatnie dwa wybory najważniejszej funkcji w klubie były dramatyczne czyli Sobolewski i Skrobacz.
Ja ogólnie jestem zdania, że ten skład słaby nie jest. Pójdę na przekór i np. wierzę, że Przybyłko ma szansę odpalić pod nowym trenerem. Wiadomo, są tacy, którzy nie są do odratowania, głównie piłkarzy, którzy trafili tu po znajomości z byłbym już trenerem, ale lwia część składu już pokazała że grać umie (Piroch, Szrek, Prikryl itd.) lub ma potencjał żeby to pokazać. Dlatego tym bardziej ten najbliższy wybór jest piekielnie ważny i na prawdę wolę przepłacić za super trenera i jego sztab, niż potem za piłkarzy, bo przykład Rakowa, Puszczy, Warty czy Motoru świadczy, że zdrowy klub buduje się nie na nazwiskach na boisku, ale na pomyśle w szatni.
Pomysł z trenerami top6 2 ligi jakiś jest, choć tam też widzę zarówno zgrane nazwiska, jak i niesprawdzonych gdzie indziej trenerów, przy których trzeba brać pod uwagę, że może im żreć w obecnym miejscu, przy obecnych warunkach, ale gdzie indziej już tak świetnie nie będzie (najlepszym przykładem Tomczyk w obecnym Rakowie). Ja ciągle obstaję przy 2 nazwiskach plus ostatnio na myśl przyszło mi też trzecie. 2 z tych opcji są finansowo tańsze, jedna wiązałaby się z większym wydatkiem, ale myślę, że warto wydać teraz, żeby w przyszłości czerpać korzyści. Ta droższa to wykupienie Belli z Gdańska, gdzie widać jak grają, chce się to oglądać, a nie jest wielką tajemnicą w środowisku, że za obecnie wyniki w głównej mierze odpowiada właśnie Bella, a pierwszy trener jest głównie od motywacji. Pozostałe opcje to wspomniany już przeze mnie wiele razy Grabowski (mój faworyt) oraz Kolendowicz. Obaj młodzi, głodni sukcesów, ale już zweryfikowani przez rynek. Wiadomo, że gwarancji sukcesu nie ma z żadnym wyborem (no chyba że bierzesz Guardiolę lub Luisa Enrique), ale możemy sobie tym wyborem zmaksymalizować szansę. I od razu odrzucam kandydatury ludzi z typowej karuzeli trenerskiej typu ostatnio Skrobacz czy młodych jeszcze niezweryfikowanych (Czubak, Dziółka i inne tego typu głośne ostatnio nazwiska). To musi być nazwisko godne stadionu, ale i jakiejś długofalowej wizji na to, żeby Odra w końcu rzeczywiście zrobiła progres, w końcu włączyła się realnie o walkę o awans, ale też i chodzenie na mecze było przyjemnością, a nie karą. Moim marzeniem jest, żeby na Odrę chodziło się nie dal rywala, ale żeby przez 2 godziny dobrze się bawić, nawet podczas meczu ze Zniczem czy Niecieczą. Dość już mam męczęnia buły, przepychania meczów i ciągłych rozczarowań i patrzenia za siebie w tabeli. Czas dostosować ambicje do trenera i trenera do ambicji.