Nikt nic nie wie ?cartman pisze: środa, 4 lutego 2026, 19:43 Skrobacz na konferencji powiedział, że wczoraj na treningu kontuzja zawodnika, który był pewniakiem do gry w pierwszym składzie. Moze być długa pauza. Widać, że nie mocno się tym zmartwił. Wie ktoś o kogo chodzi ?
Re: Z oficjalnej...
1327To, jak zaściankowa mentalność panuje w klubie, woła o pomstę do nieba.smilee pisze: środa, 4 lutego 2026, 22:33 ...powiedział tez ze wierzy ze nasi wychowankowie za 2-3 lata będą grać w ekstraklasie a nie Odrze Opole.
Szkoda ze nie bierze pod uwagę ze mogą grać w ekstraklasie w Odtze.
A tak na marginesie - znowu pojawiają się głosy na konferencji że na jesień brakowało koncentracji w wybranych fragmentach meczu, jest o tym że trzeba się bardziej motywować itd. Nadal nikomu nie przechodzi przez gardło, że ten trener ostentacyjnie położył lachę na grę ofensywną. Ja serio nie mogę pojąć, jak mając bilans bramek 19-23 (czyli na tle ligi mało tracimy, ale prawie wcale nie strzelamy) top tematem podsumowań na konferencjach jest rozpamiętywanie jak niektóre bramki straciliśmy przy zupełnym przemilczaniu tego, gdzie naprawdę jest problem.
Re: Z oficjalnej...
1328Biorąc pod uwagę skład na dziś i ogólną podatność na kontuzje, obstawiam Spychałę…smilee pisze: czwartek, 5 lutego 2026, 19:22Nikt nic nie wie ?cartman pisze: środa, 4 lutego 2026, 19:43 Skrobacz na konferencji powiedział, że wczoraj na treningu kontuzja zawodnika, który był pewniakiem do gry w pierwszym składzie. Moze być długa pauza. Widać, że nie mocno się tym zmartwił. Wie ktoś o kogo chodzi ?
Re: Z oficjalnej...
1330Abramowicz nie grał już w ostatnich sparingach, więc jest coś na rzeczy, ale nie sądzę że to on wypadł na ostatnim treningu.
Re: Z oficjalnej...
1332Palacz z Motoru Lublin.smilee pisze: piątek, 6 lutego 2026, 21:36 Spychala
https://youtu.be/8Da2d4jXC7c
... transfer na zastępstwo, ciekawe kto
https://weszlo.com/pilkarz-motoru-o-kro ... szczegoly/
Re: Z oficjalnej...
1333https://odraopole.pl/w/zmiany-w-zarzadzieoks
Mam wrażenie, że w gabinetach Odry panuje chaos. Raz biorą Matyska, zaraz po jego zwolnieniu (do dzisiaj nie wiemy co robił) rozpisywany jest konkurs, który wygrywa Polnicki, który z kolei niedługo potem (4 miesiące to tyle co nic) jest odwoływany i w jego miejsce są kolejni ludzie mocno powiązani z lokalnymi układankami. Nie jestem przekonany, że pójdzie to w dobrą stronę.
Mam wrażenie, że w gabinetach Odry panuje chaos. Raz biorą Matyska, zaraz po jego zwolnieniu (do dzisiaj nie wiemy co robił) rozpisywany jest konkurs, który wygrywa Polnicki, który z kolei niedługo potem (4 miesiące to tyle co nic) jest odwoływany i w jego miejsce są kolejni ludzie mocno powiązani z lokalnymi układankami. Nie jestem przekonany, że pójdzie to w dobrą stronę.
Re: Z oficjalnej...
1334...ze byl jakis Polnicki to nawet nie wiedzialem.
Pamiętam ogłoszenie ze szukają... potem juz nic...
Pamiętam ogłoszenie ze szukają... potem juz nic...
Re: Z oficjalnej...
1335No był, był. Nie wiem czy cokolwiek o nim usłyszeliśmy oprócz powołania i odwołania.
Karola oczywiście znam, pomagał klubowi jeszcze za czasów Oderki, mam o nim dobre zdanie i z tego co wiem jest szanowany w środowisku. No ale czy coś realnie zmieni?
Karola oczywiście znam, pomagał klubowi jeszcze za czasów Oderki, mam o nim dobre zdanie i z tego co wiem jest szanowany w środowisku. No ale czy coś realnie zmieni?
Każde zwycięstwo jest tylko zapowiedzią następnego.
Re: Z oficjalnej...
1336Też pierwsze słyszę o Polnickim - człowiek-widmo:) Faktycznie był jakiś konkurs, może to było „grasz o staż”, a mieli wakat tylko w zarządzie, po Matysku.
A z tym Karolem to chyba chodziłem do podstawówki;)
A z tym Karolem to chyba chodziłem do podstawówki;)
Re: Z oficjalnej...
1337@zebro
Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Karol, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem
Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Karol, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem
.